Nie wszystko jest takie jakie chciałabym, żeby było, ale może.. może to nawet lepiej. Bo może gdyby było, okazałoby się, że nie jest to takie dobre jak się wydawało. Że przerosły mnie moje własne oczekiwania. I zostałoby rozczarowanie. A póki tego nie ma, mam przynajmniej poczucie, że wszystko jest przede mną. Mogę dowolnie modyfikować w swojej głowie każdą rozmowę, każdą decyzję, dostosowywać do swoich potrzeb. Nie bać się skutków. Tylko.. ile można być zamkniętym w swojej wyobraźni?
Nie poznacie mnie. Już postanowione ;) Ojej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
zasady komentowania:
1. konstruktywna krytyka mile widziana.
2. obowiązuje kultura wypowiedzi.
z góry dziękuję.