Opowiem Wam bajkę jak kot palił fajkę. Nie, inaczej. Opowiem Wam bajkę o Magdalenie Znudzonej, która niczym zadowolić się nie mogła (nie licząc wygodnej kanapy, czekoladek nadziewanych i hektolitrów kawy). I im bardziej jej rozmówcy się angażowali, jej zaangażowanie proporcjonalnie spadało. I stawała się coraz bardziej niedorba i uszczypliwa. Ale koniec końców taka właśnie była i mimo dobrych chęci inaczej postępować nie umiała.
Koniec.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
zasady komentowania:
1. konstruktywna krytyka mile widziana.
2. obowiązuje kultura wypowiedzi.
z góry dziękuję.