5 lis 2012

krótka historia ta.

Siedziała z laptopem na kolanach. I siedziała. I siedziała. Bezproduktywnie. Przetrząsając pseudonaukowe portale w poszukiwaniu przepisu na szczęście. Aż uświadomiła sobie, że jest no-lifem..
Taka oto krótka historia Magdaleny, która zamknięta w czterech ścianach, robiąc od czasu do czasu piesze wycieczki w kierunku lodówki tudzież łazienki, marnowała cenne minuty swojego życia i owych cennych minut niczym kreatywnym wypełnić nie umiała.
Jak życie, panie premierze?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

zasady komentowania:
1. konstruktywna krytyka mile widziana.
2. obowiązuje kultura wypowiedzi.

z góry dziękuję.