Jestem filofobem. Filofobem niezdecydowanym. I jeżeli coś mnie kiedykolwiek zabije będzie to niepewność. To jak ze sprzedażą mieszkania. Cały czas czekasz na lepszą ofertę, odrzucając te naprawdę opłacalne. Po czym okazuje się, że nikt go już nie chce, bo cena jest za wysoka. A Ty zostajesz sam, w pustym mieszkaniu.
Więc może pora obniżyć wymagania? Zejść z ceny. Albo.. albo urządzić się przytulnie i znaleźć współlokatora?
Byle nie być samemu- w pustym mieszkaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
zasady komentowania: 1. konstruktywna krytyka mile widziana. 2. obowiązuje kultura wypowiedzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
zasady komentowania:
1. konstruktywna krytyka mile widziana.
2. obowiązuje kultura wypowiedzi.
z góry dziękuję.