23 sty 2012

co ja sucham?

Tak. Pozbyłam się grudniowych postów. Nie żebym się ich wstydziła czy coś, ale były dla mnie jak obrzydliwy robak, którego ma się ochotę pstryknąć, tak, żeby przeleciał przez pół pokoju, po czym z cudownym chlupnięciem rozbryzgał na ścianie.
Powinnam się uczyć chemii, ale odbiera mi to sens życia. Po prostu czuję, że jak otworzę zeszyt to umrę. A przecież kobieca intuicja nigdy się nie myli. A poza tym są lepsze zajęcia, jak na przykład robienie dwuosobowego pogo z Młodym do piosenek grupy Jet czy Strachy na Lachy (tak swoją drogą polecam Wam płytę Dekada, stare piosenki w nowych aranżacjach, no ja bawię się doskonale).


Cafe macchiato 
i testowanie głośników wbrew sprzeciwom sąsiadów. 


pogopogopogopogopogopogopogopogopogopogo


jaka piękna jest ojczyzna nasza z lotu ptaka..



;))

2 komentarze:

  1. też ostatnio usunęłam posty, zmieniłam nazwę i wygląd bloga i mi z tym mega dobrze :))

    OdpowiedzUsuń

zasady komentowania:
1. konstruktywna krytyka mile widziana.
2. obowiązuje kultura wypowiedzi.

z góry dziękuję.