15 paź 2012

dispute interne

Moje poczucie własnej wartości zostało dzisiaj podreperowane. Tak odrobinę. Przynajmniej wiem, ze nie jestem do niczego. Bo to źle czuć się do niczego. Fatalnie wręcz. 
Nie potrafię jednak zniknąć. Mając na uwadze ostatni weekend, utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie są mi potrzebni. A ja ludziom. Przynajmniej niektórym. 
Chcę. Pragnę. Muszę. Nie potrafię. Wściekam się. Z bezsilności. Z braku działania. Muszę. Coś. Zmienić.

I mam plan nauczyć się w końcu porządnie grać na gitarze. I pójść na kurs tańca. Tak tylko dla siebie. 

I dziękuję za Kraków. Jak zwykle magiczny i jedyny w swoim rodzaju. 



4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Powiadam, już dawno czegoś szukałam, a teraz to już w ogóle utwierdziłam się w przekonaniu, że to świetny pomysł! Idziesz ze mną?:)

      Usuń
  2. kocham Amelię i cały soudntrack :)

    OdpowiedzUsuń

zasady komentowania:
1. konstruktywna krytyka mile widziana.
2. obowiązuje kultura wypowiedzi.

z góry dziękuję.